niedziela, 21 października 2012

UWAGA! UWAGA! Sprzedam!!

Wybaczcie moją nieobecność na blogu, ale byłam na 4 dniowej wycieczce do stolicy, wróciłam wczoraj i ledwie nacieszę się spaniem we własnym łóżeczku i we wtorek wyjeżdżam na koncert do Pragi :) Może niebawem pojawią się tu zdjęcia z obydwu wyjazdów, jeśli oczywiście będziecie miały ochotę je obejrzeć.
A dzisiaj piszę, ponieważ trzymam w szafie sukienkę, którą założyłam tylko na 1 wieczór i niestety już się w nią nie mieszczę, a szkoda, bo bardzo mi się podoba -,- Cena jest do ustalenia na priv, chętnych proszę o kontakt meilowy: claudianowak0@gmail.com
Kilka szczegółów:
Nie wiem czy na zdjęciach dobrze widać: sukienka jest na górze czarna, ma niebieską kokardę na wysokości pasa, a na dole jest lekko pudrowa z czarnymi groszkami. Rozmiar 36 (ale myślę, że będzie też dobra na osoby z rozmiarem 34). Materiał: 69% bawełna, 25% nylon i 6% elastyn.



niedziela, 7 października 2012

Zakupy!

Dziś dla odmiany  nie będzie recenzji, a chcę Wam przedstawić kilka drobiazgów kupionych w ostatnim tygodniu :) Na początku tygodnia przyszedł zamówiony balsam do ust z Oriflame o zapachy jabłka i owsu. Zapach jest oryginalny i według mnie idealnie komponuje się z jesiennym klimatem. Kosztował tylko 5,90 zł (zamawiałam go w przedostatnim katalogu). A wczoraj będą w Drogerii Natura kupiłam puder sypki My Secret za 13,99 zł. Jeszcze nigdy go nie miałam, więc zobaczymy jak się sprawdzi. Skorzystałam również z promocji w Carrefourze, gdzie kupujesz 1 wybrany produkt, a drugi masz za 1 grosz i takim sposobem znalazły się u mnie antyperspirant Nivea w sprayu pearl&beauty, a także Nivea invisible w sztyfcie, za które zapłaciłam łącznie 11 zł :)





Przechadzając się po blogach zauważyłam, że dużo z Was dostało już kosmetyki od NovaClear i dlatego jestem zmartwiona, ponieważ też zostałam wyznaczona do testowania tych produktów, a paczki do dziś nie otrzymałam. Mam nadzieję, że przesyłka nie została skradziona (co często się zdarza na Poczcie), ale coś mi mówi, że chyba już tej paczki nie zobaczę. Może któraś z Was też jeszcze nie otrzymała kosmetyków od NovaClear?

wtorek, 25 września 2012

Próbki od Petracell- moja opinia

Niedawno otrzymałam do testowania 8 próbek kosmetyków oraz książeczkę objaśniająca działanie każdego z nich, dzięki uprzejmości firmy Petracell . W paczce znalazły się:
  • krem na dzień
  • krem na noc x2
  • krem do rąk
  • krem do opalania
  • krem bio activ
  • mleczko oczyszczające
  • maseczka na twarz

Na zdjęciach znajduje się 5 próbek, ponieważ pozostałym 3 nie zdążyłam zrobić zdjęcia przed zużyciem.

 MOJA OPINIA: 

Moja dzisiejsza recenzja będzie dość zwięzła, ponieważ ciężko powiedzieć coś o kosmetyku, który zawierał zaledwie 2ml. Kosmetyki Petracell zawierają świeże komórki, nadają się do każdego rodzaju skóry oraz wzmacniają jego system odpornościowy. Na pierwszy ogień poszły krem na noc i na dzień , z których byłam bardzo zadowolona, następnie maseczka na twarz oraz krem do rąk. Został mi jeszcze krem do opalania z filtrem 30, nie miałam okazji go jeszcze wypróbować, ze względu że nie było az tak ciepło.  Konsystencja nie jest zbyt rzadka ani gęsta, doskonale rozprowadza się kosmetyk na twarzy. Jednak jedyną rzeczą, która mi się nie podoba w tych kosmetykach jest ich zapach. Ciężko go opisać lub porównać z czymś innym, po prosty jest bardzo nieprzyjemny. Oprócz maseczki każda z próbek starczyła mi na ok.3 razy. Po tych kremach zauważyłam, ze moja twarz jest widocznie gładsza i nie wychodzą mi żadne wypryski. Z efektów jestem bardzo zadowolona, nawet po tak małej ilości były one zauważalne gołym okiem. Kosmetykom daję ogólnie 8\10, minusy za zapach i za cenę oraz dostępność. Nie widziałam w żadnej drogerii ani aptece tych produktów, są dostępne w internecie i za niemałą cenę.
Jeśli chcecie dowiedzieć się o tej firmie czegoś więcej zapraszam na: http://www.petracell.co/produkty.html

sobota, 22 września 2012

Moja ulubiona pomarańczka!

Ależ narobiło się u mnie zaległości z recenzjami, wybaczcie mój brak systematyczności :) Pierwszy w kolejce jest cukrowy peeling antycellulitowy wyszczuplający, ujędrniający, otrzymany dzięki współpracy z  firmą BIELENDA Kiedy tylko odkręciłam pudełeczko od razu zakochałam się w tym zapachu, jest nieziemski. Może dla niektórych nieco chemiczny, ale mi odpowiada w 100% procentach!




OD PRODUCENTA:
 Skutecznie złuszcza martwe komórki skóry, eliminuje szorstkość i zgrubienia naskórka, wygładza nie powodując podrażnień. Masaż peelingiem działa antycellulitowo i wyszczuplająco: pobudza ukrwienie skóry, poprawiając jej jędrność i sprężystość; wygładza, zmiękcza, odświeża i nawilża naskórek. Skóra zaczyna „oddychać” i łatwiej wchłania składniki aktywne z pozostałych preparatów POMARAŃCZOWA SKÓRKA. Piękny aromat odpręża i relaksuje. Brązowy cukier trzcinowy zawiera naturalny kwas AHA, skutecznie usuwa martwe komórki naskórka, oczyszcza i wygładza skórę. Garcinia Cambogia hamuje odkładanie się tłuszczu w komórkach; wyszczupla i modeluje ciało. Olejek grejpfrutowy regeneruje, odżywia i napina skórę.

OPAKOWANIE:
Peeling znajduje się w plastikowym, okrągłym słoiczku z zakręcanym wieczkiem.Zawiera 200g. 

KONSYSTENCJA I WYDAJNOŚĆ:
Ku mojemu zdziwieniu peeling jest dość gęsty, a nie sprawia problemu przy nakładaniu na skórę i wmasowywaniu. Nie musimy nakładać dużej ilości, ponieważ produkt stosujemy tylko na miejsca objęte cellulitem.Mi zostało już troszkę mniej niż na zdjęciu, bo je robiłam kilka dni wcześniej, a stosuję peeling od około miesiąca. 

JAK UŻYWAĆ:
Kilka razy w tygodniu wcierać na wilgotną skórę kolistymi ruchami. Przeznaczony na miejsca, gdzie występuje cellulit. Ja używam go około 3-4 razy w tygodniu.

MOJA OPINIA: 
Jeśli chodzi o działanie antycellulitowe to ciężko mi powiedzieć coś na temat skuteczności, ponieważ stosuję produkt od stosunkowo niedawna i nie mam wielkich problemów z cellulitem. Natomiast w kwestii ujędrniania produkt sprawuje się rewelacyjne, po wyjściu z prysznica czuję, że moje uda i pośladki (bo tam stosuje peeling) są spięte i ciepłe. Podczas nakładania peelingu nie tylko czujemy piękny zapach, ale także mamy uczucie, że nasza skóra się rozgrzewa, co jest bardzo przyjemne. Produktowi przyznaję 9\10!
 

czwartek, 20 września 2012

Zaległości i nowe współprace!

Cześć Dziewczyny! Dawno mnie tutaj nie było, przez tą szkołę cierpię na ciągły brak czasu. Podczas mojej nieobecności otrzymałam kilka paczek, o których już Wam opowiadam. Dzisiaj, dosłownie przed chwilką,  Pan kurier przyniósł mi przesyłkę z kosmetykami od firmy Venita, z którą nawiązałam współpracę, bardzo dziękuję przemiłej Pani Agacie za: balsam do ciała, maskę do włosów oraz 3 mascary- wydłużającą, podkręcającą i zwiększającą objętość.



Poza tym w ostatnim czasie otrzymałam również paczkę z próbkami od firmy Petracell oraz darmowe tampony i wkładki od firmy Johnson & Johnson.

piątek, 7 września 2012

DONEGAL moje spostrzeżenia!

W końcu przyszedł czas na zrecenzowanie produktów, które dostałam dzięki współpracy z www.donegal.com.pl Przetestowałam wszystkie gadżety oprócz naklejek na paznokcie, ponieważ nie miałam jeszcze okazji ich użyć (swoją drogą jeszcze nigdy nie miałam na paznokciach takich naklejek). Wszystkie produkty prezentują się tak:

  • pilnik do paznokci                                                   
  • pęseta skośna                                                         
  • naklejki na paznokcie 20 sztuk z pilnikiem          
  • zmywacz do paznokci w żelu o zapachu mango
  • 2 gąbki lateksowe                                                   
Na pierwszy ogień poszedł zmywacz do paznokci w żelu o zapachu mango:


MOJA OPINIA: Już po odkręceniu zakrętki zakochałam się w zapachu tego zmywacza. Po użyciu taki sam zapach zostawił na moich paznokciach. jest to wielki plus, ponieważ po zwykłych zmywaczach paznokcie zazwyczaj brzydko pachną. Jeśli chodzi o konsystencję to po raz 1 spotkałam się ze zmywaczem w żelu. Nie sądzę jednak by miało to wpływ na usuwanie lakieru, może tylko taką, że żelu musimy użyć na jedno zmycie nieco więcej niż w przypadku płynnych zmywaczy. Moja ogólna ocena tego produktu to 8/10, gdyż nie do końca jestem zadowolona z tego jak żel pozbywa się lakieru z moich paznokci.Zauważyłam jednak, że po stosowaniu żelu moje paznokcie są w lepszej kondycji, prawdopodobnie spowodowane jest to witaminami zawartymi w zmywaczu.
                                              

MOJA OPINIA: Gąbeczka jest wykonana z lateksu, jest bardzo przyjemna z dotyku i ma wygodny kształt. Dobrze myję się ją po użyciu. Jednakże jeśli chodzi o nakładanie podkładu za jej pomocą to jestem zawiedziona, ponieważ prawie cały podkład, który nałożyłam na gąbeczkę wchłonął się w nią tak, że nie można już było rozprowadzić go na twarz. Na opakowaniu napisane jest by przed użyciem zwilżyć ją nieco wodą, ale próbowałam ze zwilżoną i suchą a efekt był taki sam. Moja ocena 3/10.


MOJA OPINIA: Pęseta sprawdziła się rewelacyjnie. Bardzo dobrze chwyta się nią włoski nawet tez krótkie i bardzo cienkie. Ma kształt sprawiający, że łatwo trzyma się ją w ręku, a gumowa wstawka zapewnia wygodny uchwyt . Poprzez kolor pęseta też wygląda nienagannie.Oceniam na 10/10.
Pilniczek również się przydał i sprawdził. Jest dość długi i szeroki, więc wygodnie się nim operuje w dłoni. Ma ładny motyw. Jest dość ostry, więc łatwo wypiłować nim paznokcie. Jedynym minusikiem jest to, że trochę szybko się ściera.Moja ocena 8/10.

Wszystkie produkty możecie znaleźć i kupić na www.donegal.com.pl
Bardzo dziękuję firmie za udostępnienie mi tych gadżetów do testów!


czwartek, 6 września 2012

Moja kolekcja Safari :)

Z przyjemnością pokazuje Wam dzisiaj moja kolekcje lakierów Safari, mam ich 10 w odcieniach od białego przez czerwienie do niebieskiego. Z jakości lakierów tej marki jestem bardzo zadowolona, ponieważ dosyć długo utrzymują się na moich paznokciach i ładnie pokrywają płytkę paznokcia nie zostawiając prześwitów. Cena lakierów jest również bardzo zadowalająca, ponieważ wynosi ok 3 zł. Safari możemy znaleźć naprawdę wszędzie, ja najczęściej kupuję je na bazarku :P Z kolorów jakie posiadam najbardziej podoba mi się jaśniejszy odcień czerwonego i to nim najczęściej maluję paznokcie. Lakiery mają wygodny do aplikacji pędzelek, nie jest to ten z serii XL, ale również wygodny w użyciu.

A Wy posiadacie lakiery Safari, co o nich sądzicie?

UWAGA!! Jako kompletny laik jeśli chodzi o grafikę komputerową mam do Was prośbę, czy któraś z was potrafi wykonać nagłówek na bloga? 

Zostałam wytypowana do testowania produktów marki NovaClear i już z niecierpliwością czekam na paczkę :)

piątek, 31 sierpnia 2012

Nowiutkie współprace!

Znów udało mi się nawiązać współpracę z nowymi firmami kosmetycznymi. Pierwszą z nich jest Bielenda, od której dostałam w ramach współpracy antycellulitowy peeling cukrowy, a drugą paczkę otrzymałam od portalu ladymakeup.pl, w moje ręce wpadły dwa pędzle- do różu oraz do nakładania cieni do powiek.
Nowości prezentują się tak:

Maestro - Pędzel do cieniowania i rozcierania - 497


Hakuro - Pędzel do konturowania twarzy - H15


POMARAŃCZOWA SKÓRKA Cukrowy peeling do ciała ANTYCELLULIT WYSZCZUPLAJĄCY/ UJĘDRNIAJĄCY

 

 

Przepraszam za zdjęcia z internetu, ale chwilowo nie mam dostępu do aparatu.

 

 


wtorek, 28 sierpnia 2012

Evoluderm mleczko do ciała- recenzja!

Przedstawiam Wam ostatniego delikwenta z kosmetyków, które dostałam od firmy Sense&Body. A mianowicie mleczko do ciała brzoskwinia i morela firmy Evoluderm.

OD PRODUCENTA:
 Opracowane dla delikatnej skóry. Wzbogacone gliceryną, pozostawia skórę miękką i pachnącą. Testowany dermatologicznie.

OPAKOWANIE:
Mleczko jest opakowane w plastikową butelkę z zakręcanym wieczkiem. Butelka ma dość duży otwór, więc trzeba uważać przy aplikowaniu żeby nie wydobyła się zbyt duża ilość mleczka.

KONSYSTENCJA:
Mleczko jest bardzo rzadkie, trzeba uważać przy nakładaniu żeby się nim nie ubrudzić i aby nie spłynęło z dłoni przed nałożeniem.

WYDAJNOŚĆ:
Według mnie balsamy są bardziej wydajne, ponieważ mleczka maja to do siebie, że są rzadkie i automatycznie nakładamy większą ilość na ciało. Ten produkt jest dość duży, ponieważ zawiera aż 500ml, więc myślę, że tak szybko się nie skończy, a stosuję go już ponad tydzień.

ZAPACH:
Pachnie pięknie morelą i brzoskwinią, tak jak owoce zapach jest jest słodki i dość intensywny. Po nałożeniu zapach jeszcze długo utrzymuje się na skórze, mimo że kosmetyk już wchłonął.

NAWILŻENIE:
Efekty są zauważalne już po kilku użyciach. Produkt dobrze nawilża skórę

DOSTĘPNOŚĆ:
Dostępny na stronach i w sklepach internetowych. Nie widziałam go jeszcze w żadnej drogerii.

JAK UŻYWAĆ:
Używamy na umytą skórę. Mleczko wcieramy kulistymi ruchami w skórę, używamy go na całe ciało. Stosujemy codziennie, 1-2 razy w ciągu dnia.

MOJA OPINIA: 
Jak najbardziej kupiłabym ten produkt, przekonuje mnie do niego zapach, dobre nawilżenie oraz to, że wchłania się w tempie błyskawicznym, a ja nie lubię czekać aż balsam się wchłonie i nie będę się już kleić. Nadaje się dla osób z wrażliwą skórą, nie podrażnia jej, a pozostawia ją gładką i nawilżoną. Daję mu 10/10!





Jak można zauważyć ze wszystkich produktów od Sense&Body jestem bardzo zadowolona, czyli trafili z paczką dla mnie w 100%!

Co chciałybyście aby znalazło się w następnym poście: recenzja produktów Donegal, którą zapowiadałam tutaj czy post pokazujący moją kolekcję lakierów do paznokci ?

piątek, 24 sierpnia 2012

Ladymakeup czyli jak zarobić, ale się nie narobić!

Słyszałyście już może o stronie internetowej www.ladymakeup.pl ? Jeśli nie, to spróbuję Wam pokrótce opowiedzieć co możecie zyskać na rejestracji i skorzystaniu z Programu Partnerskiego.

Program Partnerski:

W Programie Partnerskim zarabiasz na zamówieniach złożonych przez poleconych przez Ciebie użytkowników - zaproś do nas nowych klientów, a my podzielimy się z Tobą każdą zarobioną dzięki nim złotówką. Otrzymasz aż 5.00% prowizji! (średnio 5.00 zł netto za zamówienie) Przekierowanym przez Ciebie użytkownikom zostaje przypisane Twoje ID Partnera, dzięki temu każda ich wizyta w sklepie będzie rozpoznana. Nowi klienci będą przypisani do Twojego konta przez 90 dni. Zyskujesz na każdym wykonanym przez nich zamówieniu (opłaconym i wysłanym). Zacznij zarabiać razem z Ladymakeup.pl

Dlaczego warto przystąpić do Programu Partnerskiego sklepu Ladymakeup.pl?

  • Otrzymujesz 5.00% prowizji netto od zamówienia złożonego przez poleconych użytkowników,
  • mamy aż 3 poziomy prowizji (5.00%, 1.50%, 0.50%) - jeśli ktoś założy konto w Programie Partnerskim z Twojego polecenia - otrzymasz 1.50% prowizji od zamówień użytkowników tego Partnera, analogicznie na III poziomie - 0.50%,
  • minimalna kwota wypłaty - 100.00 zł - w przypadku wypłat poniżej 100.00 zł pobierana jest opłata manipulacyjna w wysokości 5.00 zł,
  • zarobioną prowizję można wypłacić w dowolnym momencie na konto bankowe (po przesłaniu odpowiednich dokumentów rozliczeniowych)
  • stale rosnąca baza atrakcyjnych produktów sklepu Ladymakeup.pl
  • udostępniamy wygodne formy reklamowe gotowe do wykorzystania na stronie Partnera

Dla kogo jest Program Partnerski?

 Głównie dla osób, które prowadzą własne strony (blogi, fora etc). Oczywiście posiadanie własnej strony nie jest wymagane, ponieważ każdy Partner może w dowolny sposób przekazać odpowiedni adres URL z kodem Partnera. ... Adres można przesłać znajomym na pocztę e-mail, lub przez komunikator internetowy.

Info pochodzi z:  www.ladymakeup.pl


 Jeśli jesteście zainteresowane to serdecznie zapraszam do rejestrowania się i kupowania kosmetyków w naprawdę okazyjnych cenach!